
Media publiczne
W mijającej kadencji pracowałem w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Sporą część jej pracy dotyczyła mediów publicznych. Pracowałem również w podkomisji zajmującej się nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji.
Regulowała ona takie obszary jak zdefiniowanie audycji dla dzieci i zakazanie przerywania jej reklamami, jak też emitowania w jej sąsiedztwie reklam niezdrowej żywności, nowe określenie dopuszczalnego czasu reklam i minimalnej obecności polskiej muzyki w audycjach Ustawa była niełatwa, ale ciekawa - np. definiowała po raz pierwszy lokowanie produktu, czyli umieszczanie wizerunku towaru w programie o wyraźnym charakterze kryptoreklamy i określała możliwość jego stosowania.
„Telewizje” trochę nas nie lubią po przyjęciu tej ustawy – przyjęliśmy maksymalne, dopuszczalne europejskimi przepisami ograniczenia pod względem czasu reklamy w godzinie programu i częstotliwości przerywania programu. Ale przecież powinniśmy podejmować takie decyzje, żeby zadowoleni będą telewidzowie, a nie telewizje.
***
W latach 2006-2010 zasiadałem również w Radzie Programowej Polskiego Radia S.A. Mimo sporej fasadowości tego gremium praca w nim dawała mi sporo satysfakcji. Kiedy został powołany do Rady Programowej Polskie Radio znajdowało się w kiepskiej sytuacji- „Trójka” niezbyt przypominała dawny kultowy program, a w Programie I trwał proces jego maksymalnego upolityczniania połączonego z niszczeniem wielu popularnych i zaraz dobrych audycji. Niemal na każdym posiedzeniu Rady Programowej toczyłem boje z Zarządem spółki (mającym jednoznacznie PiS-owskie konotacje). Ze zdumieniem słuchałem stwierdzeń, iż Lato z Radiem to audycja z komunistycznym rodowodem, co miało być uzasadnieniem do zwolnienia z radia prowadzących tę audycję popularnych dziennikarzy. Ze sporą satysfakcją, już jako słuchacz, obserwuję, że teraz te złe zmiany udaje się odkręcać.
I jeszcze jedna ciekawostka – wiele osób, także dziennikarzy, podkreśla, że gdyby nie mój wpis na blogu z anteny zniknęliby Matysiakowie – najstarsze słuchowisko radiowe na świecie. O planach jego likwidacji poinformowałem w swoim blogu na Onecie, a na drugi dzień zaczęli w tej sprawie dzwonić do mnie dziennikarze z całej Polski. Słuchowisko nadawane jest do dziś.





